Tak to mnie dwa miesiące nie było, a jak mnie wena złapała to dwa wpisy w tydzień :D Gdyby tak podliczyć praktyki i zajęcia na uczelni, to na przestrzeni ostatnich czterech lat spędziłam na bloku operacyjnym plus minus sześć miesięcy. Nie jest tajemnicą, że chirurgia to coś co uwielbiam i nigdzie nie czuję się tak dobrze jak przy stole operacyjnym, ze skalpelem w ręku. Tym razem przyszło mi jednak stanąć po drugiej stronie "kurtyny", czyli za głową pacjenta, na terytorium anestezjologów. Ilość żartów, dotyczących odwiecznej wojny między anestezjologiami i chirurgami jest prawdopodobnie nieskończona, sama nie raz byłam obiektem żartobliwych, uszczypliwych komentarzy, gdy z przekonaniem powtarzałam, że w przyszłości planuję zostać po stronie noży i haków. Nigdy nie były one jednak obraźliwe, tylko z humorem. Chirurdzy i anestezjolodzy z przymrużeniem oka. W oparciu o moje dotychczasowe doświadczenia, mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że uwielbiam anestezjologó...
"Whatever the mind of man can conceive and believe, it can achieve." - Napoleon Hill