Wszystkie zajęcia trzeciego roku już oficjalnie za mną. W poniedziałek byłam odrobić zaległą pediatrię na odddziale noworodków, gdzie trafiłam na bardzo sympatyczną lekarkę, która powiedziała na głos dokładnie to co sama pomyślałam jak tylko weszłam do sali "wcześniaki to takie brzydale, żółte, z nieforemnymi głowami" :D Pobadałam maluszki, ledwo utrzymując się na nogach, bo w sali było strasznie gorąco, a ja miałam na sobie ubranie ochronne, które nie przepuszczało powietrza (nie mogliśmy mieć własnych fartuchów, pewnie chodzi o to, że nosimy je na wszystkich oddziałach, więc moglibyśmy przenieść jakieś zarazki na odział). Zaliczenie z pediatri, tak jak się spodziewałam, zdali wszyscy. Co ciekawe, adiunkt dydaktyczna, która wysyłała nam wyniki, napisała, że to pierwsza taka sytuacja w historii ich Zakładu. Test był bardzo przystępny, zdecydowanie najtrudniejsze było wstanie i dojechanie na niego na 9 rano, bo dzień wcześniej była bardzo fajna impreza w "uczelnianym...
"Whatever the mind of man can conceive and believe, it can achieve." - Napoleon Hill