Egzamin z fizjologii napisany, impreza z tej okazji zaliczona, wyniki odebrane - zdałam :D Jak zawsze w przypadku testów z tego przedmiotu, po jego napisaniu, nie byłam w stanie ocenić jak mi poszło. Pytania nie były ani super trudne, ani łatwe, w podobnym stylu co na kolokwiach. Jak zawsze pojawiły się "pewniaki", czyli pytania o receptory, krzepnięcie krwi, substancje wazokonstrykcyjne i wazodylatacyjne, baroreceptory. Poza tym, dużo pytań z regulacji układu krwionośnego, co akurat średnio mi się podobało, bo mimo, że to materiał z kolokwium, które miałam "przyjemność" pisać dwukrotnie, to kiepsko mi się tego uczyło, ESV, EDV, obciążenie wstępne, obciążenie następcze, jakoś nie umiałam skutecznie tego wszystkiego zapamiętać. Pytań z układu nerwowego na szczęście nie było zbyt dużo, ale jak już się pojawiły, to nawet nie próbowałam niczego analizować, tylko od razu strzelałam, bo wszystkie zdania brzmiały zbyt abstrakcyjnie, mimo że i tak przed egzaminem przeczyt...
"Whatever the mind of man can conceive and believe, it can achieve." - Napoleon Hill