Skip to main content

Posts

Showing posts with the label tatuaż

Papiery, pagery i zdecydowanie za mało chirurgii, czyli pierwsza rotacja za mną.

Cztery miesiące. Dokładnie tyle czasu minęło odkąd rozpoczęłam życie w Wielkiej Brytanii i pracę jako lekarz. Wydawać by się mogło, że to naprawdę niedługi okres czasu, ale mam wrażenie, że strasznie dużo się zmieniło. Podstawowy zestaw stażysty. Zaczynając od samej pracy, tak jak obiecałam, kilka słów o tym jak to w ogóle jest być stażystą w Anglii. Przede wszystkim, zakres obowiązków i poziom odpowiedzialności jest nieporównywalnie większy niż to czego może się spodziewać większość stażystów w Polsce. Choć oczywiście sama tego nie doświadczyłam, to mając w pamięci zarówno relacje starszych znajomych jak i tych, którzy obecnie pracują w dużych klinicznych szpitalach, myślę że mam dość dobre rozeznanie w sytuacji. Tutaj to właśnie na pierwszorocznych stażystach, czyli mówiąc w skrócie "FY1s", często spoczywa większość odpowiedzialności za prowadzenie oddziału w ciągu dnia. Oczywiście wszystko zależy od specyfiki specjalizacji, ale upraszczając, częściej tak jest niż nie jest....

Wakacji ciąg dalszy, czyli poprawka zdana!

No i po raz kolejny się udało :) W środę, po 2 tygodniach intensywnej nauki (spędziłam nad tym naprawdę sporo czasu jak na mnie*, ale zabrałam się za to dużo później niż wszyscy moi znajomi, więc nie bardzo miałam wyjście) podeszłam do poprawki z biochemii. Składała się ona z 9 pytań otwartych. Powiedziałabym, że ich poziom trudności był mieszany, były takie, w których odpowiedź była oczywista, ale niestety pojawiły się także takie, w których trudno było odgadnąć jakiego rodzaju odpowiedzi oczekuje autor pytania. Do zdania trzeba było zdobyć 5 punktów. Po napisaniu egzaminu miałam dość neutralne odczucia, ani optymistyczne, ani pesymistyczne, ponieważ z jednej strony odpowiedziałam na wszystkie pytania, ale z drugiej, na część z nich było to bardziej zgadywanie o co może chodzić i wymyślanie nowych biochemicznych teorii :P Zostaliśmy poinformowani, że wyniki będą możliwe do odebrania dopiero w piątek, więc wykorzystałam te 2 dni na spędzanie czasu ze znajomymi i jednodniowy, a raczej j...