Wydawało mi się, że dopiero co dodawałam wpis, a tu się okazuje, że już dwa miesiące od tego czasu minęły. Blok z nefrologii udało mi się zaliczyć za pierwszym podejściem. Generalnie, w mojej połowie grupy poszło całkiem, całkiem, bo proporcje się odwróciły i tylko cztery osoby musiały poprawiać, a aż osiem zdało. Kolejnym blokiem była farmakologia kliniczna, o której mogę powiedzieć tyle,że była przeraźliwie nudno prowadzona (poza jednymi zajęciami z profesor B.) i niezbyt wymagająca. Jasne, trzeba było zrobić sobie powtórkę z zeszłego roku, żeby zdać zaliczenie, ale był to ułamek nauki na egzamin. Teoretycznie dwie osoby powinny były oblać, ale miła pani profesor postanowiła przymknąć oko na brakujący punkt i tym samym cała grupa mogła skupić się na kolejnym przedmiocie - ginekologii. W trakcie tygodnia farmakologii, jako że zajęcia trwały tylko 2h15, mieliśmy jeszcze rozpisany po nich fakultet z radiologii interwencyjnej. Podobnie jak w ubiegłym roku, był on ciekawie poprowadzony pr...
"Whatever the mind of man can conceive and believe, it can achieve." - Napoleon Hill