Skip to main content

Posts

Showing posts with the label plany na przyszłość

Malaga, Mauritius i kolejne zmiany, czyli wpis na trzydziestkę.

Z trzydziestką zbliżającą się wielkimi krokami, w końcu zmotywowałam się by dodać kolejny wpis. W ostatnich latach, ze względu na wszelakie egzaminy i rekrutacje, mam poczucie, że zimowe miesiące upływają mi głównie pod hasłem nauki, więc rzadko mam motywację aby wtedy cokolwiek pisać. W tym roku było podobnie, ponieważ znaczną część zimy spędziłam przygotowując się do rozmowy o pracę (czytaj, egzaminu ustnego) na drugi stopień specjalizacji. Jako, że poprzednio nie pisałam chyba o tym w zbyt wielu szczegółach, w skrócie wyjaśnię jak cały ten proces wygląda. 

Staż stażem, ale co dalej, czyli perspektywy na dalszą karierę w Wielkiej Brytanii i co nieco o treningu specjalizacyjnym

WPIS OPARTY O PROCES REKRUTACYJNY NA ROK 2022, WYTYCZNE NIESTETY JUŻ NIEAKTUALNY JAKO, ŻE WPROWADZONO SPORO ZMIAN W PROCESIE REKRUTACJI. Tym razem wpis będzie krótszy i bardziej informacyjny. Choć do zakończenia stażu mam jeszcze przeszło 4 miesiące, planowanie jakiejkolwiek kariery w Wielkiej Brytanii wymaga zainteresowania się tym z dużym wyprzedzenie. Sama kwalifikacja na staż odbywała się przeszło rok przed jego rozpoczęciem i na dalszych etapach jest podobnie. Jako, że mój dwuletni Foundation Programme dobiega końca, pierwszą decyzją jaką muszę podjąć, a tak naprawdę musiałam podjąć już w październiku/listopadzie, to czy aplikować w tym roku na rezydenturę. W przeszłości było to najbardziej tradycyjną drogą, dwa lata stażu, a po nim rezydentura. Jednak w ostatnich latach, z kilku powodów, o których wspomnę później, coraz więcej osób stawia na alternatywną drogę rozwoju. Żeby zrozumieć z czego to wynika, trzeba mieć pewne pojęcie o tym jak wygląda tutaj rezydentura. Trening specjal...

Ze szpitalnych korytarzy do własnego gabinetu, czyli czas na medycynę rodzinną.

Po prawie trzech miesiącach intensywnej pracy na izbie przyjęć i oddziale COVIDowym, na koniec października moje życie poza pracą w końcu odrobinę odżyło. Najpierw, wybraliśmy się z B na krótki wypad do SPA w Falmouth, nadmorskim miasteczku w Kornwalii. Po przyjeździe przeszliśmy się po miasteczku, po czym zjedliśmy pyszną obiadokolację w naszym hotelu. Kolejny, deszczowy dzień spędziliśmy mocząc się w basenie hydrotermalnym z masażami wodnymi, wygrzewając w różnorakich saunach i jaccuzzi z widokiem na ocean (w strugach deszczu, jako że było ono na dworze, co było ciekawym przeżyciem), a ja na koniec także relaksując się podczas klasycznego masaż. Natomiast ostatniego dnia, jako że pogoda się znacznie poprawiła i wyszło słońce, wybraliśmy się na spacer wzdłuż wybrzeża.  Czy wspomniałam, że było dużo dobrego jedzenia? :D Zdecydowanie potrzebowałam takiego relaksu, zwłaszcza że po powrocie, listopad upłynął mi pod hasłem pracy na nocnych zmianach i "długich" dniach. Mimo nocek,...

Nie taka intensywna intensywna terapia, tydzień mechanika i znów formalności, czyli ICU, ortopedia i zakończenie stażu.

Pierwszy rok mojego stażu w Wielkiej Brytanii powoli dobiega końca. Choć mam jeszcze przeszło miesiąc do jego oficjalnego zakończenia, to formalnie rzecz biorąc mogę go już uznać za zakończony. Wynika to z tego, że mam już pozytywny wyniki całorocznej oceny, której podlegają wszyscy stażyści, niezbędnej aby przejść do następnego etapu treningu. W ramach krótkiego wyjaśnienia, wygląda to tak, że od początku stażu, każdy młody lekarz ma dostęp do elektronicznego portfolio, w którym, poza podstawowymi procedurami praktycznymi, które wymagają "odhaczenia", musi udowodnić, że spełnia kryteria zaliczenia 20 wymaganych kompetencji. Dotyczą one zarówno aspektu klinicznego jak i pracy jako członek zespołu multidyscyplinarnego, etyki, zawodowego samorozwoju  itp. Na koniec roku stażowego, a w praktyce znacznie wcześniej, aby było wystarczająco czasu na załatwienie formalności związanych z uzyskaniem pełnego prawa wykonywania zawodu, wszystkie ePortfolia są analizowane przez panel, któr...